PROJEKT WSPÓŁFINANSOWANY PRZEZ SZWAJCARIE W RAMACH SZWAJCARSKIEGO
PROGRAMU WSPÓŁPRACY Z NOWYMI KRAJAMI CZŁONKOWSKIMI UNII EUROPEJSKIEJ

PROJECT SUPPORTED BY A GRANT FROM SWITZERLAND THROUGH
THE SWISS CONTRIBUTION TO THE ENLARGED EUROPEAN UNION

Problemy recyklingu elektroniki

Nadchodzą święta Bożego Narodzenia, czas miłości i ciepła, ale również prezentów. Podobnie jak w poprzednich latach, większość prezentów będą stanowiły elektroniczne urządzenia – smartfony, laptopy czy tablety. Poprzednio używany model wyląduje w komisie lub na serwisie aukcyjnym, jednak przyjdzie moment skończenia się jego cyklu życiowego i zredukowania do wartości śmiecia. To zjawisko jest pomijane przez większość producentów urządzeń.

Według badań firmy MarketsandMarkets, 41,2 miliona ton odpadów elektronicznych zostało stworzone w 2011 roku, a przewidywania wartość w roku 2016 wynosi 93,5 miliona ton. Na tę chwilę, 70 do 80 procent zużytych elektronicznych gadżetów trafia prosto na składowisko odpadów bez uprzedniego przetworzenia.

Oczywiście większość gigantów branży prowadzi ‘zielone’ inicjatywy. Apple zasila większość swoich sklepów i serwerów odnawialną energią, opracowuje też biodegradowalne i nie obciążające środowiska podczas procesu produkcji opakowania. IBM niedawno przeprowadził badania sugerujące, że 70% wyrzuconych laptopowych baterii jest wciąż wystarczająco naładowana, żeby zasilać lampkę LED 4 godziny dziennie przez cały rok. Zdaniem firmy, to wystarczająco by eksportować je do krajów trzeciego świata jako źródło prądu. Jednak biorąc pod uwagę skalę przyrostu i różorodności odpadów, takie działania nie są wystarczające.

Komputery przeszłości były projektowane w sposób umożliwiający prosty demontaż (i modyfikacje). Możliwość bezproblemowej wymiany zużytych komponentów jak np. baterie była w branży oczywista do połowy lat 2000. Jednak wraz z zaprezentowaniem przez Apple ultracienkiego i superlekkiego MacBooka Air zaczął się nowy trend minimalizacji, którego efektem ubocznym było poważne utrudnienie wykonywania napraw. Sytuację pogorszyło też zwiększanie się popularności smartfonów i tabletów które nie dość, że oferują krótki cykl życia to praktycznie nie przewidują możliwości naprawy.

Problemem nie jest nawet brak chęci użytkowników do recyklingu zużytych urządzeń, ale brak efektywnej strategii przetworzenia tego rodzaju odpadów. Nowoczesna elektronika wykorzystuje wiele szkodliwych dla środowiska materiałów, takich jak merkur, kadm, ołów, fosfor, beryl czy nawet arszenik. Kiedy urządzenia trafiają na wysypisko śmieci substancje te z czasem przeciekają do gruntu, aby w końcu trafić do zasobów wodnych.

Kiedy urządzenie elektroniczne zostaje oddane do recyklingu w sklepie elektronicznym lub u producenta, pierwszym etapem jakiemu zostaje poddane jest ocena sprzętu. Jeśli urządzenie jest w dobrym stanie lub możliwa jest opłacalna naprawa, z urządzenia kasuje się wszelkie dane i przygotowuje się je do sprzedaży na rynku wtórnym.

John Shegerian, CEO Electronics Recyclers International podkreśla, że wszystkie wspomniane kroki są wykonywane przez ludzi, przez co są ekstremalnie czaso- i kosztochłonne.

Jeśli urządzenie nie nadaje się do naprawy, zostaje rozmontowane i szatkowane na strzępy przez maszyny. W tym procesie odzyskuje się stal, miedź i aluminium do ponownego wykorzystania. Szkło zostaje przetopione.

Problemem tego procesu jest fakt, że wartość otrzymanych materiałów zazwyczaj jest niższa niż koszt potrzebny na przeprowadzenie procesu, co oznacza że instytucja przeprowadzająca recykling przynosi straty.

Kwestia pogłębia się wraz z dążeniem do produkowania coraz mniejszych i lżejszych urządzeń. Pomijając wspomnianą już kwestię coraz mniejszych możliwości przeprowadzania napraw, z urządzeń odzyskuje się coraz mniej i mniej wartościowych materiałów. Coraz trudniejszy jest też właściwy demontaż takich urządzeń. Na przykład tablety iPad oraz Microsoft Surface wykorzystują ogromne ilości trudnego do rozpuszczenia kleju do mocowania baterii.

Najlepszym rozwiązaniem problemu wydaje się projektowanie łatwych w recyklingu produktów, jednak najczęściej nie idzie to w parze z designem i funkcjonalnością, przez co nie staje się to priorytetem

Dave Thompson, odpowiedzialny za sprawy związane ze środowiskiem w koncernie Panasonic, sugeruje standaryzację śrub i plastików oraz ograniczanie użycia kleju jako rozwiązanie znacznie ułatwiające recykling urządzeń. Jednak nawet potencjalnie nieszkodliwe rozwiązanie jak ujednolicenie plastików sprawi, że każdy telefon będzie jednakowy w dotyku i nie będzie można reklamować jego fantastycznej, antypoślizgowej obudowy.

Najwyższy czas, aby innowatorzy tacy jak Apple kolejny raz pokazali, że stać ich na nieszablonowe rozwiązania i połączyli modny design z coraz modniejszym stylem eko.

źródło: www.techcrunch.com